Bourjois Pastel Joues - róż w kamieniu

Seksapil, to najpopularniejsza, kobieca broń. W jaki sposób można dodać sobie odrobiny tego seksapilu? Poprzez dobrze wykonany makijaż, który sprytnie ukryje urodowe mankamenty. To, że przydałoby się podkreślić oczy i usta wie każda Pani, ale mało która współczesna kobieta używa różu.

 

Dlaczego? Bo rzekomo wszystkie tego typu produkty pozostawiają smugi na policzkach? Bo są niemodne? Bzdura! I ja się o tym przekonałam na własnej skórze.

Jak się okazuje dobry róż, może doskonale wymodelować kształt twarzy – o dziwo dobrze nałożony działa prawie tak, jak plastyczna operacja. Fakt, że kiedy używamy różu nasz wizerunek jest wyjątkowo wyrazisty. Dlatego najlepiej korzystać z tego kosmetyku w makijażu wieczorowym. Przydałoby się powiedzieć coś o konkretnym produkcie. Swoim „badaniom” poddałam róż w kamieniu firmy Bourjois. Dlaczego akurat ten? Ponieważ zainteresował mnie fakt, że producent tworzył początkowo swoje kosmetyki z myślą o teatrach – w nim musi być coś magicznego, pomyślałam. No i kupiłam.

 

Cena nie była taka straszna, więc w razie gdyby kosmetyk mi nie odpowiadał, bez żalu bym go wyrzuciła. Paleta kolorów jest bardzo bogata – także był problem z wyborem najodpowiedniejszego. Na szczęście zabrałam ze sobą koleżankę, która jest kosmetyczką. Doradziła perfekcyjnie. Cieszyłam się z posiadania tego maleńkiego pudełeczka z różem co najmniej jak dziecko, z odnalezionej skrzyni skarbów. W końcu recenzje na temat tego kosmetyku są świetne. Otworzyłam.. Hmm.. lustereczko w górnej pokrywie pudełka – niezły pomysł. Szkoda, że nie wszyscy producenci stosują ten patent. Następnie zwróciłam uwagę na zapach kosmetyku – zniewala.

Teraz wypadało poddać próbie konsystencję różu. I znów się nie zawiodłam – nie ma problemów z rozprowadzaniem.  Moja pierwsza próba nałożenia różu na policzki zakończyła się niepowodzeniem. Wyglądałam jak.. hmm.. Indianka? I już miałam zamiar wrzucić ten kosmetyk do kosza kiedy do drzwi zapukała przyjaciółka- kosmetyczka.

 

Okazało się, że zwyczajnie nie potrafiłam go nałożyć. Ale kilka jej wprawnych ruchów załatwiło sprawę. WOW! To jest coś. Niesamowicie modeluje kształt mojej twarzy. Teraz mogę także powiedzieć, że róż jest niezwykle wydajny. Zdecydowanie polecam!


 
Komentarze (5)
róż
1 Środa, 20 Kwiecień 2011 13:03
Domi http://www.good-for-you.blog.pl
Moja koleżanka opowiadała mi historię z tym różem. Nie jest wprawiona w malowaniu się, więc efekt był raczej cyrkowy. Jednak gdy przejęłam go (stwierdziła, że więcej nie chce być clownem) stwierdziłam, że jest to najlepszy róż jaki używałam. Zdecydowanie się zgadzam- świetnie modeluje kształt twarzy. Wystarczy niewielka ilość, by zdziałać cuda.
kosmetyki mineralne
2 Wtorek, 05 Lipiec 2011 12:32
kaja
No dla mnie to troche taki nieudany produkt, trzeba mieć wprawę w korzystaniu z niego. Ten róż w kamieniu, tak jak inne kosmetyki mineralne wymagają wiele praktyki, inaczej efekty mogą być odwrotne od zamierzonych.
zaproszenie do konkursu
3 Wtorek, 30 Sierpień 2011 14:20
Ania
A ja z nieco innej "beczki" mianowicie autorów bloga chciałam zaprosić do udziału w konkursie organizowanym przez Vitalab.pl. Wystarczy zrecenzować bloga, wysłać info o recenzji i ... czekać na nagrody. Szczegóły tutaj - zapraszam - http://www.vitalab.pl/blog/2011/08/uwaga-konkurs.html
Bourjois Pastel Joues
4 Czwartek, 17 Listopad 2011 17:16
Anka
Dokładnie ten, żaden inny. Najlepszy róż na świecie.
KONKURS!
5 Czwartek, 08 Grudzień 2011 14:01
Dominika
Druga tura konkursu rozpoczęta! Odpowiadajcie i zgarniajcie nagrody
Ekskluzywne kosmetyki La Roche Posay i Pharmaceris czekają!
Wszystkie udzielone do tej pory odpowiedzi, również mają szanse na wygraną http://www.facebook.com/events/200991919979047/

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz: