Loreal Volume Shocking

Tags: kosmetyki | loreal | loreal volume shocking | tusz do rzęs

Zachęcona opiniami na forach internetowych postanowiłam kupić ten "wynalazek" od Loreal-a. Loreal Volume Shocking w sklepie dostać możemy za około 50zł, ja wybrałam jednak tańsze źródło kosmetyków jakim była moja ulubiona drogeria internetowa. Dałam za niego nieco poniżej 30zł. Pierwsze wrażenia in plus, tusze zapakowany w ładne opakowanie i przede wszystkim elegancko zablistrowany. Nie ma tu mowy o tym, że ktoś go kiedyś otworzył a przecież niektóre z tuszy Loreala jak choćby Telescopic nie posiadają żadnych zabezpieczeń przed otwarciem. Później dostajemy wyschniętą skamielinę no ale kogo to w dzisiejszych czasach obchodzi?

Przejdźmy do sedna sprawy, w skład tuszu Exact Brusch wchodzi biała baza oraz właściwy tusz. Mascara wyposażona w... dwie szczoteczki! Łatwo się w tym wszystkim pogubić ponieważ wcześniejsza wersja tego tuszu miała szczoteczkę+grzebyk. To samo tyczy się tego tuszu w wersji wodoodpornej. Czy to plus czy minus sama nie wiem, wszystko zależy od naszych preferencji. Mi bardziej odpowiadają szczoteczki jednak grzebykiem można zdecydowanie lepiej rozdzielić rzęsy, szczoteczką z kolei łatwiej się pomalować. Trzeba iść na kompromis;) No ale to miała być przecież recenzja tuszu a nie artykuł "szczoteczka vs grzebyk". Co mnie zaskoczyło to, że baza Volume Shocking rozprowadza się bardzo dobrze, nic się nie mazia i nie zastyga po pierwszym pociągnięciu jak Poxipol. Tak że nakładanie białej

bazy mamy już za sobą, teraz czas na tusz. Kilka szybkich pociągnięć i jest po sprawie. A teraz czas na rzecz najważniejszą a mianowicie efekty. Tu jestem jeszcze milej zaskoczona, pomimo nienajlepszych recenzji jakie przeczytałam w internecie rzęsy są naprawdę mocno wydłużone i dość ładnie pogrubione. Wreszcie zobaczyłam na własnej skórze co znaczy efekt "teatralnych rzęs". Warto podkreślić, że nie uzyskujemy tu sztucznego efektu. Rzęsy wyglądają naprawdę bardzo ładnie i są baaaardzo wyciągnięte, rzucają się w oczy.

 

Jeśli chodzi o trwałość to Loreal Volume Shocking prezentuje się tu także bardzo przyzwoicie, nie kruszy się i wytrzymuje trudy dnia codziennego. Co prawda troszkę gorzej wygląda to w upalne, letnie dni jednak po to zrobili wersje wodoodporną tego tuszu aby go w takich chwilach używać. Co do wad to jedynym mankamentem może być dla bardziej niecierpliwych użytkowniczek czas schnięcia, niektórym wydawać się może zbyt długi ale przecież mamy tu do nałożenia tusz i bazę tak że chwilkę musi to potrwać. Innych wad tego kosmetyku naprawdę nie dostrzegam. Bardzo ładnie wydłuża i pogrubia rzęsy, nie podkręca ich zbytnio ale nie jest to mascara typowo podkręcająca więc nie możemy tego od niej wymagać.

Kończąc chcę napisać, iż moim zdaniem ten tusz do rzęs wart jest swojej ceny, z całą pewnością kupię jeszcze jedno opakowanie Loreal Volume Shocking!

Na koniec kilka zdjęć:

Tak prezentują się szczoteczki w Volume Shocking(1) oraz sam tusz(2)

 

Efekt końcowy po nałożeniu tuszu do rzęs Loreal Volume Shocking:

Tak tusz prezentuje się na rzęsach po ośmiu godzinach od nałożenia!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 
Komentarze (3)
Szkła kontaktowe
1 Środa, 07 Październik 2009 17:09
Kinga
jeju ale super efekt - szczególnie na pierwszym zdjęciu :-)
- nie wiecie czy ten tusz nie podrażnia oczu? noszę szkła kontaktowe i nie wszystkie tusze są dla mnie odpowiednie. Często składniki zawarte w produkcie powodują łzawienie moich oczu i paskudne uczucie piasku pod powiekami. Nie chcę, aby kolejny tusz wylądował w koszu ...
odp. Kinga
2 Niedziela, 11 Październik 2009 11:08
Marlenkaa34
Tusz jest super - nie ma mowy o łzawieniu oczu, czy tak jak piszesz "uczucia piasku pod powiekami". Mam dość wrażliwe oczy i muszę precyzyjnie dobierać kosmetyki szczególnie do oczu, a z tym tuszem nie ma problemu :-)
Zdecydowanie odradzam jednak wersje wodoodporną. Po jej zastosowaniu strasznie piekły mnie oczy i niemiłosiernie łzawiły.
Resumując tusz nadaje się jak najbardziej dla osób noszących szkła kontaktowe, ale tylko w wersji standardowej, a nie wodoodpornej.
WYMIENIE - SPRZEDAM !!!!!!!!!!!!!!
3 Niedziela, 11 Październik 2009 11:17
Kania25
hej dziewczynki
ostatnio zakupiłam tusz Volume Shocking w wersji wodoodpornej.Troszkę oczka mi po nim łzawią ( noszę szkła kontaktowe) - chętnie wymienię się lub sprzedam go za okazyjną cenę. Tusz był użyty zaledwie jeden raz i teraz leży w szafie. Jest świeżutki bo zakupiłam go w tamtym tygodniu.
Piszcie na mojego emaila inspiracja1984@poczta.fm

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz: